✨ To nie jest mój ciężar. To jest mój dar. | Chwilowamama🌿
Zawsze czułam więcej niż mówi świat. Zanim ktoś się odezwał, zanim zdążył spojrzeć – ja już wiedziałam. Nie chodziło o to, że kogoś oceniam. To nie były pozory. To było czucie. Głębokie, cielesne, intuicyjne. Czasem ktoś jeszcze się nie przedstawił, a ja już czułam, że… nie. Że coś nie gra. Że nie chcę tej obecności. I często okazywało się później, że to była dla mnie przestroga. Bo za uśmiechem kryło się coś, co nie było dla mnie dobre. A czasami… wystarczyło jedno spojrzenie i w środku robiło się ciepło. Jakbym znała tę osobę od zawsze. Jakbyśmy już kiedyś razem przeszli przez coś ważnego. Mimo, że to było pierwsze spotkanie. Nie potrzebuję słów, żeby coś wiedzieć. Nie muszę znać czyjejś historii, nie muszę grzebać w social mediach. Wystarczy, że czuję. I nie chcę już tego tłumaczyć. Bliscy kiedyś się śmiali: „Jak możesz tak kogoś skreślić po jednym spojrzeniu?” Ale to nie było skreślanie. To było chronienie siebie. To było moje ciało, moja dusza, moja wrażliwość, która mówiła:...