Między stałością a światem. Nasza droga przez dorosłość w spektrum🌿
Oprowadzanie po świecie dorosłości nie kończy się w chwili, gdy dziecko osiąga pełnoletność. Tak naprawdę zaczyna się wtedy na nowo — inaczej, trudniej, delikatniej, ale jeszcze bardziej świadomie. Ostatnio wybraliśmy się na Wawel, korzystając z listopadowych darmowych wejść. Okazja była właściwie z dnia na dzień, więc spontanicznie z niej skorzystałam. I dopiero później przypomniałam sobie, że spontaniczność w spektrum nie jest tym samym, co spontaniczność w neurotypowości. Zmiana planu, brak przygotowania, zaburzenie rutyny — to wszystko ma swoją cenę. Był więc sprzeciw, marudzenie, pytania „po co i dlaczego”. Ale samo zwiedzanie okazało się dla niego wartościowe i naprawdę ciekawe. Emocje przed i po były trudne — doświadczenie samo w sobie było dobre. I to jest właśnie ten balans, który jako rodzic w spektrum uczę się trzymać każdego dnia. Szanuję rutynę, bo wiem, że daje stabilność. Ale wiem też, że jeśli nigdy nie wprowadzę niczego nowego, to nie nauczę go elastyczności ani ...