Mama na pełen etat. I na wszystkie inne też


Kiedy ktoś pyta mnie, czy pracuję zawodowo, mam ochotę się roześmiać. Albo poprosić o kawę i godzinę rozmowy ☕💬 Bo jak w kilku zdaniach opowiedzieć o tym, co robię każdego dnia, skoro nie mam etatu, umowy, wypłaty?


Jestem na 100% mamą 👩. I na 100% żoną 💑. A przy okazji – pedagogiem, terapeutką, kucharką, specjalistką od emocji, prania, gotowania, planowania, naprawiania i ogarniania. Kobietą, która robi wszystko, tylko nie ma za to wypłaty. Ale za to ma dom 🏡. Żywy, tętniący, pełen obecności. I to jest mój etat. Od ponad dwudziestu lat.


Nie jestem wyjątkiem. Wiem, że wiele z nas, kobiet, matek, działa w podobnym rytmie. W rytmie niedocenienia. W rytmie niewidzialnej pracy. W rytmie, w którym powodów do radości często jest mniej niż tych, które frustrują, przygniatają, wysysają energię. Dlatego trzeba mieć naprawdę mocną głowę 🧠. I dobre serce ❤️. I wytrzymałość.


Nie da się być na 100% w dwóch miejscach naraz. Kiedy próbowałam łączyć dom z pracą zarobkową, coś zawsze się sypało. Albo praca, albo dom 🏠. A ja – między nimi – rozdarta. Zmęczona. Nieobecna.


Więc odpuściłam. I nie – nie odpuściłam siebie. Wręcz przeciwnie 🌿


Zamiast ścigać się z systemem i próbować spełniać oczekiwania świata, wybrałam swoją drogę. Zatrzymałam się w miejscu, które jest moje. W domu 🛋️. I to był wybór świadomy. Dojrzały. Mocny. Wbrew opiniom, wbrew spojrzeniom. W zgodzie ze sobą.


Bo to właśnie dzięki temu, że jestem – ten dom działa 🏡. Dzięki temu, że jestem – Szczepan rozwija się w swoim rytmie, we wspierającej, czułej obecności. Dzięki temu, że jestem – moje starsze, dorosłe już dzieci wciąż ze mną rozmawiają. Może właśnie dlatego ten kontakt jest dzisiaj głębszy, spokojniejszy, oparty na wzajemnym zaufaniu i cieple. A moja relacja z mężem dojrzewa razem z nami. Spokojniej. Głębiej. Bez tej codziennej presji świata z zewnątrz.


Dziś jestem spełnioną Panią Domu 👑. Piszę to z wielkiej litery i z dumą. Bo nie ma dla mnie nic bardziej wartościowego niż świadomość, że jestem najlepszą wersją siebie, jaką potrafię być. Że jestem obecna. Że to, co budujemy każdego dnia, ma sens 🧡


Kiedyś, dwadzieścia lat temu, słyszałam, że „siedzę w domu”, że jestem na utrzymaniu, że marnuję swój potencjał. Był we mnie wstyd, poczucie winy, zagubienie. Były spojrzenia i komentarze, które miały mnie zgiąć wpół. I niestety, czasem się udawało.


Dziś już nikt mnie tak nie złamie. Bo wiem, kim jestem. I wiem, co robię 💪 Wiem też, czego nie muszę. Nie muszę się już tłumaczyć. Nie muszę nikomu niczego udowadniać. Nie muszę mieć tytułów, certyfikatów, stanowiska. To, co mam – wystarczy. I to, kim jestem – wystarczy.


Odkąd jesteśmy w edukacji domowej, mam więcej czasu dla siebie. I więcej przestrzeni dla nas. Skończyły się wieczne pożary do gaszenia 🔥, które fundował system. Zniknęły telefony ze szkoły, nieprzyjemne rozmowy, sytuacje, które rozsadzały nasze dni i serca 💔. Zniknęło też to obciążenie, które spadało na mnie – bo przecież jeśli dziecko ma trudności, to matka zawiniła. Bo matka za mało wymaga, za bardzo chroni, nie ogarnia. Bo to ona urodziła chore dziecko.


A teraz? Teraz wszystko dzieje się w rytmie naszej rodziny 👣. Nawet jeśli są trudne momenty – ogarniamy je po swojemu. Bez oceny. Bez pośpiechu. Bez systemowych absurdów. Z miłością i uważnością 🌷


To nie znaczy, że jest łatwo. Ale to znaczy, że jest prawdziwie. Że jesteśmy razem. Że mam wpływ na to, jak wygląda nasza codzienność. Że mam czas i przestrzeń, by być blisko 🌿


Nie mam wypłaty. Ale mam siłę 💪 Nie mam papieru. Ale mam relację 🤝 Nie mam awansu. Ale mam bliskość 🤍


Nie jestem tylko mamą. Ale bycie mamą i żoną, z całym sercem i codzienną obecnością, to największy projekt mojego życia 👩‍❤️‍👨👩‍👦‍👦


A przy tym wszystkim – wciąż się rozwijam. Czytam. Uczę się. Nie romansidła (chociaż czasem też! 😉), ale głównie książki psychologiczne, pedagogiczne, dotyczące spektrum, poradniki, wsparcie edukacji domowej, książki historyczne, biografie. Szukam wszystkiego, co mnie rozwija, bo wtedy mózg jest w nieustannym progresie, w ruchu – łatwiej mu przyswajać, kojarzyć, łączyć. Zapisuję się na webinary, słucham wykładów, biorę udział w konferencjach o spektrum i neuroróżnorodności. Szukam miejsc, gdzie mogę spełniać swoje marzenia. Małe i duże ✨ I wciąż mam w sobie przestrzeń, żeby marzyć dalej 🌙


Bo dom nie przekreśla kobiety. Dom ją buduje 🏡 Jeśli tylko ona sama się w nim nie zatraci.


A ja się nie zatraciłam. Zbudowałam coś, z czego jestem dumna 🌟 Nieidealne. Nie zawsze łatwe. Ale moje. Prawdziwe. Ciepłe. Z zieloną herbatą 🍵, z książką pod kocem, z Mańkiem rozwalonym na środku łóżka 🐾 i z tym bezcennym czasem dla Szczepka – na którego zawsze mam przestrzeń. Bo on zawsze jest ważny. Codziennie siadamy razem – do czytania, do nauki, do gier. To nasz wspólny rytuał, nasza nauka, przyjemność i bliskość w jednym 📚.


I jeśli jesteś mamą, która wciąż słyszy, że „nic nie robi” — chcę Ci powiedzieć: robisz więcej, niż się komukolwiek wydaje 💛 Jesteś ważna. Jesteś potrzebna. Jesteś widzialna – nawet jeśli świat jeszcze tego nie zauważył 👀


To, co robisz, ma sens. I masz prawo być z siebie dumna 💚 Ja jestem.


Z serca, z czułością,

Chwilowamama 🌿



Komentarze

  1. Tak bardzo potrzebowałam to przeczytać❤️. Łzy same płynęły przy każdym kolejnym zdaniu. U mnie to już 10 lat bycia w domu, myślę że były lata, kiedy właśnie się w tym zatracałam oddalając się od siebie samej. Dzisiaj choć nie jest idealnie wiem, że trzeba mieć też coś "dla siebie" i nie mam tutaj na myśli drugiego etatu typu praca online, bo to jest nie do zrobienia przy licznych obowiązkach, ale tak jak napisałaś, książka, szkolenia, coś, co sprawia nam radość. Dziękuje za ten tekst❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak poruszające słowa ❤️ To niesamowite, jak wiele z nas odnajduje się w tej historii. To ważne przypomnienie, że troska o siebie to nie luksus, ale konieczność, by móc nadal dawać innym z serca. Cieszę się, że ten tekst przyniósł Ci wzruszenie i nadzieję ❤️

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Autyzm to nie choroba. To inny sposób bycia w świecie.

Między stałością a światem. Nasza droga przez dorosłość w spektrum🌿